Koniec blokowania zawodów przez organizacje branżowe. "Rzeczpospolita" dotarła do rządowych planów deregulacyjnych, o których wspominał w exposé Donald Tusk. Wynika z nich, że połowa regulowanych zawodów zostanie otwarta.
Dzięki zmianom powstaną tysiące nowych miejsc pracy. Ale to jeszcze nie wszystko - zwiększy się konkurencyjność i zniknie wiele absurdów - wylicza dziennik.
Dziś w Polsce jest aż 380 zawodów regulowanych - najwięcej w Unii Europejskiej. Po wdrożeniu zmian ich liczba zmaleje do 220. Nietrudno wyliczyć, że do 160 zawodów dostęp zostanie otwarty.
Co jeszcze się zmieni? Po ukończeniu studiów świeżo upieczeni absolwenci będą zdawać egzamin państwowy, który otworzy im drzwi do wykonywania zawodów regulowanych. To dobra wiadomość m.in. dla urbanistów, architektów czy inżynierów. Przedstawiciele 70 zawodów nie będą musieli zdawać żadnego egzaminu. Wystarczy, że spełnią określone wymogi formalne.
"Jeśli uczelnie zapewnią wysoką jakość kształcenia, pozwolą zdobyć umiejętności praktyczne, to pomysł można śmiało realizować" - mówi "Rzeczpospolitej" Grzegorz Maj ze Stowarzyszenia Fair Play.
Teraz pozostaje tylko czekać na utyskiwania przedstawicieli branż, które dziś jeszcze blokują dostępu do wielu zawodów. Zaraz podniosą larum, że egzamin państwowy pogorszy jakość usług, że to psucie zawodów, że wszystko powinno zostać po staremu. Miejmy nadzieję, że rząd słowa dotrzyma i deregulacja zostanie przeprowadzona szybko i sprawnie. Z korzyścią dla studentów i absolwentów.

29.11.2011, 00:19 | Lubię to 6
29.11.2011, 00:20 | Lubię to 1
29.11.2011, 00:20 | Lubię to 2
29.11.2011, 01:17 | Lubię to 0
29.11.2011, 04:13 | Lubię to 0
29.11.2011, 08:25 | Lubię to 16
29.11.2011, 09:07 | Lubię to 2
29.11.2011, 09:11 | Lubię to 3
29.11.2011, 09:42 | Lubię to 3
29.11.2011, 09:43 | Lubię to 6