Te dane nie napawają optymizmem. Z doniesień "Dziennika Polskiego" wynika, że co piąta polska studentka jest zaangażowana w różne odmiany prostytucji. Adeptki uczelni najczęściej mają tzw. sponsorów, którzy w zamian za seks opłacają studentkom czynsz za mieszkanie, wykładają kasę na czesne, kupują drogie ubrania lub zabierają na egzotyczne wycieczki.
"Uniwersytucją" zajął się w swoich badaniach prof. Jacek Kurzępa, socjolog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej we Wrocławiu. Pełny raport na ten temat zatytułowany "Młodzi, piękni i niedrodzy. Młodość w objęciach seksbiznesu" poznamy już we wrześniu.
Najczęściej za pieniądze oddają się adeptki kierunków pedagogicznych i humanistycznych, najrzadziej zaś studentki kierunków ścisłych. Warto podkreślić, że na seks za pieniądze coraz częściej decydują się także licealistki.
Czy taka forma "dorabiania" na studiach jest godna potępienia?
26.06.2011, 11:47 | Lubię to 50
26.06.2011, 11:48 | Lubię to 9
26.06.2011, 11:51 | Lubię to 11
26.06.2011, 12:06 | Lubię to 31
26.06.2011, 12:24 | Lubię to 34
26.06.2011, 13:47 | Lubię to 12
26.06.2011, 13:51 | Lubię to 19
26.06.2011, 14:10 | Lubię to 7
26.06.2011, 14:18 | Lubię to 27
26.06.2011, 14:38 | Lubię to 26