Zasypiać, nie zasypiać - to pytanie zadają sobie spełnieni kochankowie. Po łóżkowych igraszkach często mamy ochotę na sen i nie zawsze marzymy o przytulaniu i relaksujących pieszczotach. Naprzeciw naszym rozterkom wyszli amerykańscy naukowcy, którzy wzięli na warsztat palący problem zasypiania tuż po seksie - donosi Jezebel. Stać ich.

Mądre głowy z Uniwersytetu Michigan i Pennsylavnia Albright College zbadały związek pomiędzy potrzebą więzi a snem po stosunku. Wyniki ich badań* są (jak zwykle) oszałamiające. Okazało się bowiem, że osoby, którzy po ekstazie zapadają w błogi sen odczuwają silniejszą potrzebę więzi z partnerem.

Ale to nie reguła. Niektórzy kochankowie zasypiają celowo, chcą bowiem uniknąć męczących rozmów na temat związku, nie wszyscy także lubią poseksualne miziania i przytulanki. Naukowcy przypominają, że po seksie najczęściej zasypiają mężczyźni, kobiety zaś potrzebują czułości.

Co warte odnotowania kobiety często udają zmęczenie, by uniknąć seksu.

I jeszcze mała rada dla panów. Kobiety nie lubią, kiedy tuż po łóżkowych igraszkach zaczynacie chrapać. Po szczytowaniu poświęćcie partnerce kilka chwil - porozmawiajcie z nią, przytulcie, pomilczcie, ale nie zasypiajcie od razu!

*Badanie przeprowadzono na grupie 456 aktywnych seksualnie osób.