Załóżmy, że większość studentów na wykładzie pilnie słucha mądrości profesora i skrupulatnie notuje. To wersja optymistyczna - sprawdza się w klimatyzowanej sali na wyjątkowo ciekawych zajęciach, lub na uczelni o. Tadeusza Rydzyka w Toruniu. Zazwyczaj żacy podczas wykładu myślami są zupełnie gdzie indziej i na różne sposoby umilają wolno płynący czas.

Surfujecie po sieci, słuchacie ulubionej muzyki, a może piszecie SMS-y? Co robicie podczas nudnych wykładów?