Ponad połowa polskich studentów jest przekonana, że studia w trybie e-learningowym będą w stanie w przyszłości zastąpić studia tradycyjne. Jednocześnie większość z nich uważa, że dziś polskie szkoły wyższe nie są przygotowane do tego, aby w należyty sposób takie zajęcia prowadzić - wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Polish Open University.

Różnorodność trybów studiowania oferowanych przez polskie uczelnie jest bardzo duża. Studenci mogą wybierać pomiędzy studiami dziennymi, zaocznymi i wieczorowymi. Rozważając, który system studiowania najlepiej odpowiada potrzebom, warto pamiętać o jeszcze jednej, dodatkowej możliwości oferowanej przez niektóre uczelnie, czyli e-learningu. Czym się charakteryzuje ten system kształcenia?

Najprościej mówiąc e-learning, to nauczanie z wykorzystaniem internetu lub wewnętrznej sieci komputerowej, które pozwala na ukończenie kursu lub studiów bez konieczności fizycznej obecności w sali wykładowej. Często jest on łączony z elementami tradycyjnego nauczania, tworząc systemy mieszane. Jednak e-learning nie powinien być traktowany jedynie jako uzupełnienie tradycyjnych metod nauczania, gdyż w wielu przypadkach może je z powodzeniem zastępować.

Zdalna edukacja wciąż zyskuje na popularności, szczególnie wśród młodzieży, która najszybciej przyswaja sobie wszelkie nowinki technologiczne. Jest to też narzędzie coraz częściej wykorzystywane przez firmy, które przy pomocy sieci prowadzą szkolenia dla pracowników. Przedsiębiorstwa chętnie korzystają z e-learningu, ponieważ pozwala im na spore oszczędności względem tradycyjnych szkoleń - koszty podróży, diet, hoteli, etc. E-learning cieszy się dużą popularnością również na uczelniach wyższych, które tworzą własne systemy kształcenia, należy jednak pamiętać, że e-learning e-learningowi nierówny.

Badanie przeprowadzone na zlecenie POU sprawdza, jakie jest wyobrażenie polskich studentów na temat zdalnego nauczania. W opinii aż 57,7 proc. ankietowanych studia w trybie e-learning mogą w przyszłości zastąpić studia tradycyjne.

- Wyniki badania pokazują, że polscy studenci mają nowatorskie podejście do studiowania - mówi prof. dr hab. Krzysztof Bartosik - Prorektor ds. Dydaktyczno-Naukowych POU. - Widzą, że tego typu rozwiązania sprawdzają się w innych krajach, więc z równym powodzeniem mogą też funkcjonować w polskiej rzeczywistości. Ciągły i dynamiczny rozwój technologii, coraz szerszy dostęp do internetu w całym kraju, nie tylko w dużych miastach, a z drugiej strony wysokie koszty wynajmu kwater powodują, że potencjał do rozwoju e-learningu w Polsce jest całkiem spory - dodaje.

Wciąż jednak 42 proc. studentów nie jest w stanie wyobrazić sobie, że e-learning mógłby zastąpić w przyszłości tradycyjny system nauczania. - Wybór takiej odpowiedzi może wynikać z braku przekonania o skuteczności rozwiązań e-learningowych, co specjalnie nie dziwi, jeśli przyjrzymy się ogólnej jakości nauczania w polskich szkołach wyższych. Zbyt mało jest jeszcze inicjatyw, które w rzetelny sposób popularyzowałyby taką metodę kształcenia i jednocześnie kontrolowałyby standardy i jakość nauczania w e-lerningu komentuje - konstatuje prof. Krzysztof Bartosik.

W krajach rozwiniętych, w szczególności w USA i Kanadzie, e-learning jest od lat stosowaną, szeroko dostępną alternatywą dla tradycyjnego kształcenia. Uczelnie amerykańskie już od dawna budują odpowiednią infrastrukturę, tworzą standardy e-nauczania, a także szkolą wyspecjalizowanych wykładowców. Według danych Sloan Consortium - międzynarodowej organizacji monitorującej rozwój edukacji internetowej, do końca 2009 roku już ponad 5,6 mln uczniów i studentów korzystało z e-learningu. W Polsce system ten dopiero raczkuje. W środowiskach akademickich wciąż trwają spory dotyczące oceny skuteczności takiego systemu nauki, a wiele osób traktuje e-learning jako niepełnowartościowy sposób kształcenia.