Samorząd Studentów Uniwersytetu Warszawskiego jest zdania, że drugi kierunek studiów dziennych na uczelniach publicznych powinien być darmowy jeszcze przez najbliższy rok akademicki - donoszą "Perspektywy". Innego zdania jest resort nauki, dlatego też studenci zwrócili się do minister Barbary Kudryckiej z prośbą o oficjalną i jednoznaczną interpretację przepisów.

Przypomnijmy: Zgodnie ze znowelizowaną ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym od 1 stycznia 2012 roku drugi kierunek studiów dziennych na uczelniach publicznych jest płatny. W praktyce nowe przepisy mają objąć tych żaków, którzy rozpoczną studia na drugim kierunku od roku akademickiego 2012/2013. Zwolnieni z opłat będą tylko najlepsi (10 proc. studentów - stypendystów rektora).

Piotr Müller, przewodniczący Zarządu Samorządu Studentów UW poinformował "Perspektywy", że organizacja ma "wątpliwości prawne dotyczące możliwości wprowadzenia opłaty za drugi kierunek studiów w nadchodzącym roku akademickim (2012/2013)". O co konkretnie chodzi?

Według Samorządu to resort nauki źle interpretuje ustawę. Efekt? Odpłatność za drugi kierunek studiów dziennych na uczelniach publicznych może być wprowadzona dopiero od roku akademickiego 2013/2014. Argumenty? Nieprecyzyjne przepisy przejściowe (Art. 29 ust. 2):

Studenci przyjęci na studia przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy oraz w roku akademickim 2011/2012:

1) studiujący bez opłat za kształcenie na więcej niż jednym kierunku studiów nie wnoszą opłat, o których mowa w art. 99 ust. 1 pkt 1a ustawy, o której mowa w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, do końca okresu studiów przewidzianego w programie i planie studiów;
2) wnoszący opłaty za kształcenie wnoszą opłaty na dotychczasowych zasadach do końca okresu studiów przewidzianego w programie i planie studiów.

Diabeł tkwi w szczegółach. Według Samorządu sformułowanie "w roku akademickim" oznacza, że wszyscy przyjęci na studia w roku akademickim 2011/2012 mogą za darmo kontynuować naukę na dwóch kierunkach dziennych.

Stanowisko Samorządu popierają m. in. dziekan Wydziału Prawa i Administracji UW prof. Krzysztof Rączka i były prorektor Uniwersytetu Warszawskiego prof. Marek Wąsowicz. Podobne zdanie ma również Uniwersytecka Komisja Akredytacyjna.

Co na to resort nauki? Czekamy na ministerialną interpretację przepisów.