Friends with benefits, fuck buddies, fucking friends - to nazwy luźnych związków, które polegają na uprawianiu niezobowiązującego seksu z przyjaciółmi. Podobno moda na takie układy partnerskie przywędrowała do nas z Zachodu, chociaż samo zjawisko jest stare jak świat. Określenia się zmieniają, a seks bez zobowiązań takim pozostaje.
Zasady są proste. Fucking friend jest nam potrzebny tylko do spełniania seksualnych zachcianek i nie interesuje nas jej życie prywatne. Przyjacielem od seksu nie może jednak zostać każdy. To musi być ktoś, kogo świetnie znamy, szanujemy, z kim lubimy spędzać czas. Żaden przystojniak z dyskoteki, żadna dziewczyna z pubu.
W takiej relacji nie ma miejsca na romantyczne uniesienia ani kolacje przy świecach. Bo te ostatnie zmuszają do rozmów, także na prywatne tematy. A z buciorami w życie uczuciowe przyjaciela od seksu wchodzić nie wolno. Dlaczego? Bo wtedy związek oparty na erotycznych uniesieniach może wymknąć się z wcześniej przyjętych ram i przerodzić się w miłość. A na miłość fuck buddies nie mają czasu i ochoty.
Przyjaciele od seksu na początku intymnej zażyłości obiecują sobie, że jeśli zaczną czuć do siebie nie tylko erotyczną miętę, zaprzestaną intymnych spotkań.
Seks przyjacielski ma wiele zalet. Największą jest bez wątpienia świadomość, że orgazm mamy praktycznie na telefon i nie musimy bawić się w podrywanie. No i w takim układzie całkowicie puszczają seksualne hamulce. Przeciwnicy niezobowiązującego seksu twierdzą z kolei, że bez miłości łóżkowe igraszki nie są tak ekscytujące.
Czy kręci Was przyjacielski seks bez zobowiązań? Dlaczego?

10.09.2011, 19:56 | Lubię to 23
10.09.2011, 21:48 | Lubię to 4
10.09.2011, 22:28 | Lubię to 10
11.09.2011, 02:45 | Lubię to 6
11.09.2011, 13:06 | Lubię to 5
11.09.2011, 16:16 | Lubię to 18
11.09.2011, 16:44 | Lubię to 14
11.09.2011, 17:35 | Lubię to 6
11.09.2011, 17:59 | Lubię to 28
11.09.2011, 18:06 | Lubię to 19