Duzi chłopcy marzą o tym, by ich partnerki były w sypialni prawdziwymi diablicami, zaś w ciągu dnia wolą je w wersji light. Jaka powinna być idealna partnerka? Święta? A może faceci śnią o udomowionej kurtyzanie?

Zazwyczaj w naturze najlepiej sprawdza się zasada złotego środka. Podobnie jest w tym przypadku: - Mam bardzo wulgarną koleżankę, która jest bardzo seksowna, ale przesadza z otwartością. Na jeden raz to może być atrakcyjne, ale czy facet chciałby się ożenić z dziwką? Przegięcie w drugą stronę też nie jest dobre, bo jednak często słyszę od kolegów, że tak naprawdę na żonę wybrali tę dziewczynę, która była miła i jednocześnie lubiła miłość francuską - mówi serwisowi Uniface Beata, studentka polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim. - I tu jest druga strona medalu: kto chciałby się spotykać z dziewczyną, która nie za bardzo ma ochotę na seks? Trzeba znaleźć złoty środek i w sypialni być dziwką, a na co dzień miłą, otwartą dziewczyną, która jednak nie jest ani agresywna, ani zbyt ostra - dodaje.

Niektórzy mężczyźni do pakietu miłej i jednocześnie wyzwolonej w łóżku partnerki dorzuciliby jeszcze kucharkę, praczkę, sprzątaczkę i kobietę-szofera, która przywiezie do domu po suto zakrapianej imprezie. Ale o takim pakiecie można dzisiaj tylko pomarzyć.

Z pewnością są też tacy panowie, których kręcą tylko kobiety całkowicie uległe w łóżku, takie, które udają niewiniątka albo rzeczywiście są w tym temacie "zielone". Ale to żaden problem nabrać prawdziwego samca - wystarczy trochę gry aktorskiej i po sprawie. Można się zresztą na takie "udawanie" umówić i zamieniać rolami - by urozmaicić swoje życie seksualne. Monotonia w łóżku jest nie do zniesienia i bardziej niż seks przypomina młócenie zboża. Ani to podniecające, ani zabawne.

Jaka Waszym zdaniem powinna być idealna kobieta? Agresywna w łóżku i poza nim? A może kurtyzaną ma być tylko w sypialni?