Unia Europejska wpompuje w szkolnictwo wyższe mnóstwo pieniędzy. Na programy sprzyjające migracji studentów i kadry naukowej Komisja Europejska przez najbliższe 9 lat chce wydać ponad 15 miliardów euro. Czy polskie uczelnie uszczkną coś z tej kwoty, skoro dziś nie potrafią wykorzystać unijnych pieniędzy?


Unijne dotacje to ogromna szansa dla 800 polskich szkół wyższych, lecz przede wszystkim dla 2 mln studentów - podkreśla "Dziennik Gazeta Prawna". Obecnie niewielu adeptów uczelni przyjeżdża do Polski, z wyjazdami polskich żaków za granicę także jest kiepsko.

Przypomnijmy, że co prawda liczba studentów zagranicznych w Polsce rośnie co roku na rok, ale w rywalizacji z innymi krajami Unii wypadamy źle. W minionym roku akademickim na blisko dwa miliony studentów tylko 17 tysięcy stanowili obcokrajowcy. Polska ma najniższy stopień umiędzynarodowienia studiów w Europie http://www.uniface.pl/Zagranicz… .

Dlaczego tak jest? "Niestety wciąż jesteśmy postrzegani jako akademicka prowincja" przyznaje "DGP" prof. Jerzy Woźnicki, prezes Fundacji Rektorów Polskich.

Nadto Polscy studenci nie są mobilni. Na przestrzeni lat 2008 – 2011 w zagranicznych wymianach brało rocznie udział ledwie 2 proc. polskich studentów. W tej konkurencji biją nas na głowę adepci uczelni z krajów skandynawskich - w międzynarodowych wymianach bierze udział aż kilkanaście procent rocznika studentów.

Unijna kasa ma zwiększyć studencki ruch, zresztą nauka w Polsce może się zagranicznym żakom opłacić - rok studiów nad Wisłą kosztuje średnio ok. 2,5 tys. dolarów, w Dani - dziesięć razy więcej. Szkopuł w tym, że niskie ceny idą w parze z niskimi lokatami polskich uczelni w światowych rankingach.

Jak pomóc polskiemu szkolnictwu wyższemu? "By przyciągnąć zagranicznych studentów, Polska jednak musi rozpocząć długofalowe działania promujące markę naszej nauki" - czytamy w "DGP". Te działania ma wesprzeć znowelizowana ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym, której przepisy zaczną obowiązywać od 1 października br.

Czy według Was Polska kiedykolwiek będzie potęgę w zakresie kształcenia akademickiego? Czy to marzenie ściętej głowy?