Temat seksu na pielgrzymkach nie jest nowy - powraca co roku, a w połowie sierpnia w internecie aż huczy od intymnych wyznań pątników i opinii tych, którzy byli świadkami pielgrzymkowych igraszek maszerujących na Jasną Górę katolików. W tym roku nic się nie zmieniło. No, może poza częstochowskimi statystykami.
Bo liczby są imponujące. Jak donosi Biuro Prasowe Jasnej Góry http://www.jasnagora.com/ , w tegorocznym sezonie pielgrzymkowym, od 25 maja do 14 sierpnia, na Jasną Górę przybyło:
- 168 pielgrzymek pieszych. Wędrowało w nich 104 tys. 500 osób;
- 66 pielgrzymek rowerowych. Przyjechało w nich 3 tys. 391 osób;
- 7 pielgrzymek biegowych. Przybiegły w nich 144 osoby;
- 2 pielgrzymki konne, a w nich 48 osób.
*(w porównaniu z ubiegłym rokiem pieszych pielgrzymek jest więcej o 11. Zwiększyła się także ilość uczestników pielgrzymek – jest więcej o 4 tysiące 484 osoby).
Najwięcej pielgrzymów przybyło z Warszawy (w tym 31. Warszawska Akademicka Pielgrzymka Metropolitalna) - 12 tys., Krakowa - 8 tys. i Radomia 6 tys. 533 pątników, najdalej mieli pielgrzymi z Helu - 640 km. Maszerowali 19 dni. Mają krzepę.
Internauci wyzłośliwiają się na pątnikach. Pytanie, czy to zazdrość, pozostaje otwarte:
"Najlepiej z pielgrzymek wspominam seks na sianie" - pisze Piotr, "W Częstochowie sprzedaje się najwięcej prezerwatyw w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Ciekawe dlaczego?" - pyta don pielgrzym, "Każdy ma prawo do dysponowania swoim czasem, ale niech nie utrudnia innym życia. Niektórzy mówią, że to otwarcie sezonu na niepokalane poczęcia" - uważa bezpartyjny, "Takie juwenalia dla moherów i leniów oraz spragnionych nocnych bababara!!!" - pisze zen, "Pielgrzymka: dzień - śpiewy i sranie po krzakach, w nocy orgie seksu, a po powrocie niechciane ciąże, syfilis, kiła i aids wprowadzają się do niejednego domu pobożnego" - ostro komentuje karamba. Wystarczy.
Są jednak i tacy, którzy twierdzą, że żadnego seksu na pielgrzymkach nie ma, że to mit:
"Byłem na pielgrzymce wielokrotnie i mogę zapewnić, że się nikt nie bzyka (oczywiście mogą być jakieś wyjątki). Po pierwsze nikt nie śpi po stodołach (a przynajmniej się nie spotkałem). Tak było może 20 lat temu. Śpi się u gospodarzy w domu, bądź w szkole czy remizie. Jak śpisz u gospodarzy, to w pomieszczeniu z osobami własnej płci, jak w remizie/szkole - to w co najmniej kilkanaście osób. Nawet jakby ktoś chciał, to nie ma za bardzo jak. W drodze w krzakach można? Ja nie potrafię jednocześnie iść i bzykać się w krzakach, więc nie wiem, jak to skomentować. W pielgrzymce idą też ludzie starsi. Teraz sami sobie odpowiedzcie, czy przymknęliby oko gdyby młodzi pielgrzymi poszli w krzaki" - pisze internauta stdmat.
Co ciekawe podczas tegorocznej Kieleckiej Pieszej Pielgrzymki do Częstochowy dwoje młodych katolików wzięło ślub. Według doniesień "Faktu" świeżo upieczeni małżonkowie są członkami „Akademickiej Wspólnoty Modlitwy Charyzmatycznej” i pobrali się po ponad trzyletnim okresie narzeczeństwa. Pamiętając o surowych zaleceniach kościoła katolickiego odnośnie do seksu przedmałżeńskiego serdecznie młodej parze gratulujemy. Małżonkowie mogą przecież legalnie i bezgrzesznie zbliżać się w trakcie marszu na Jasną Górę.
Zapominając o wszystkich mniej lub bardziej złośliwych opiniach o pielgrzymkowym seksie zapraszamy Was do dyskusji o tym szeroko komentowanym (bądź co bądź) zjawisku. Czy młodzi pątnicy pielgrzymują po seks? Czy ktoś z Was był świadkiem pielgrzymkowych igraszek na kultowym sianie? A może to wszystko bzdury wyssane z palca i coroczne pielgrzymki na Jasną Górę są tylko jednym wielkim przeżyciem duchowym?
Oceńcie.
15.08.2011, 00:06 | Lubię to 149
15.08.2011, 00:08 | Lubię to 29
15.08.2011, 00:12 | Lubię to 65
15.08.2011, 00:12 | Lubię to 122
15.08.2011, 00:14 | Lubię to 59
15.08.2011, 00:15 | Lubię to 18
15.08.2011, 00:18 | Lubię to 30
15.08.2011, 00:23 | Lubię to 25
15.08.2011, 00:24 | Lubię to 41
15.08.2011, 00:24 | Lubię to 21