"Choking game" lub "space monkey" - to nowa, studencka moda made in USA. Jak donosi Onet zabawa polega na "podduszaniu siebie lub byciu przyduszanym przez inną osobę". Wszystko po to, by osiągnąć stan euforyczny.
Już co siódmy student w Teksasie gra w "space monkey". Wielu żaków nie przeżyło niebezpiecznej zabawy.
Gra polega na odcinaniu dopływu krwi do mózgu, a co za tym idzie - wywoływaniem utraty przytomności. Podobno w tym stanie człowiek odczuwa euforię. W "choking game" studenci grają samodzielnie - np. zakładając na głowę torebkę reklamową lub w grupie - dusząc się wzajemnie.
Z badań The Crime Victims' Institute wynika, że aż 16 proc. teksańskich studentów co najmniej raz bawiło się w przyduszanie. Co warte podkreślenia gra szczególnie przyciąga młodych mężczyzn.
Rodzice najczęściej nie mają bladego pojęcia, że ich dzieci bawią się w "space monkey" - twierdzą amerykańscy naukowcy. Przypominają, że gra może zakończyć się śmiercią uczestników.
22.01.2012, 10:47 | Lubię to 9
22.01.2012, 11:02 | Lubię to 1
22.01.2012, 12:49 | Lubię to 4
23.01.2012, 10:51 | Lubię to 1
23.01.2012, 10:57 | Lubię to 3
23.01.2012, 11:41 | Lubię to 1
23.01.2012, 12:07 | Lubię to 1
23.01.2012, 12:29 | Lubię to 1
23.01.2012, 13:04 | Lubię to 1
23.01.2012, 13:13 | Lubię to 1