Khasa Erdene Butdavaa ma 22 lata i właśnie zakończył studia w Akademii Górniczo Hutniczej w Krakowie. Khasa, który pochodzi z Mongolii, mieszka ze swoją rodziną w Polsce już 11 lat. Niestety - nielegalnie. Czy to jednak wystarczający powód, by w drodze na uczelnię eskortowała go straż graniczna?
We wtorek Khasa miał obronę pracy inżynierskiej. 14 stycznia straż graniczna zgarnęła studenta z przystanku autobusowego i umieściła w zamkniętym ośrodku dla uchodźców, gdzie Khasa wspólnie z rodzicami czeka na wyrok. W wyniku wieloletnich zaniedbań, zarówno ze strony rodziny chłopaka, jak i polskich władz, mongolską rodzinę po 11 latach spędzonych w Polsce prawdopodobnie czeka deportacja.
Na obronę pracy dyplomowej Khasę doprowadziła polska straż graniczna. Jak bandytę. Na szczęście 22-latek zdał egzamin: - Bardzo się cieszymy, że Khasie udało się dziś obronić. Byłoby ogromna stratą dla uczelni gdyby on i jego brat nie mogli dalej się tutaj uczyć. Są bardzo zdolnymi młodymi ludźmi. Z pełna życzliwością patrzymy na akcje studentów, którzy zbierają podpisy pod petycją o pozostanie rodziny Batdavaa w naszym kraju - mówi "Faktowi" rzecznik krakowskiej AGH Bartosz Dembiński.
Sprawa mongolskiej rodziny szerokim echem odbiła się w mediach; przyjaciele Khasy wespół z różnymi organizacjami walczą o zalegalizowanie pobytu w Polsce studenta i jego najbliższych.
27.01.2011, 00:47 | Lubię to 0
27.01.2011, 01:26 | Lubię to 0
27.01.2011, 01:45 | Lubię to 0
27.01.2011, 03:17 | Lubię to 0
27.01.2011, 03:25 | Lubię to 0
27.01.2011, 03:46 | Lubię to 0
27.01.2011, 04:05 | Lubię to 0
27.01.2011, 04:21 | Lubię to 0
27.01.2011, 04:35 | Lubię to 0
27.01.2011, 04:37 | Lubię to 0