Studenci Uniwersytetu Northwestern (USA) nie będą już uczestniczyć w wykładach dotyczących seksualności człowieka. Powód? Demonstracja maszynki do uprawiania seksu na zajęciach w lutym br.
Nadzwyczajną kreatywnością wykazał się wówczas prof. Michael Bailey, pracownik wydziału psychologii Uniwersytetu Northwestern. Wykładowca przyprowadził na zajęcia kobietę, która rozebrała się przed studentami do naga. Ale to nie wszystko. Bailey zaprezentował na niej działanie maszynki do seksualnej stymulacji, nazywanej "fucksaw" (z ang. "piła do pieprzenia"). Kobieta nie była studentką uczelni.
Tuż przed kontrowersyjną "prezentacją" profesor poinformował studentów o charakterze demonstracji. Nadto doradził, by ci, którzy w trakcie jej trwania poczują się nieswojo, opuścili salę wykładową.
Czy prof. Michael Bailey stracił pracę? Otóż nie. Wykładowca nie będzie co prawda prowadził zajęć dotyczących ludzkiej seksualności, ale nadal będzie pracował ze studentami. Niebawem poprowadzi zajęcia pt. "Niebezpieczne pomysły". Już się boimy.
10.05.2011, 23:27 | Lubię to 7
11.05.2011, 06:35 | Lubię to 10
11.05.2011, 07:17 | Lubię to 3
11.05.2011, 07:44 | Lubię to 17
11.05.2011, 07:47 | Lubię to 4
11.05.2011, 08:40 | Lubię to 14
11.05.2011, 09:17 | Lubię to 11
11.05.2011, 11:25 | Lubię to 1
11.05.2011, 14:12 | Lubię to 6
11.05.2011, 20:37 | Lubię to 6