Skandal w Gdańsku. Pracownik tamtejszej Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu (AWFiS) wyrzucił na śmietnik prace dyplomowe studentów. Co ciekawe wśród wyrzuconych do kubła prac znalazły się także te z września ub. roku, a więc bardzo aktualne.
Przez niefrasobliwość jednej osoby prace dyplomowe trafiły w niepowołane ręce. Obcy ludzie mieli także dostęp do zamieszczanych w pracach wyników badań, nazwisk badanych sportowców czy uczniów szkół z całej Polski, uzyskanych przez nich rezultatów w testach sprawnościowych oraz ich terminów - informuje "Dziennik Bałtycki".
Prawnicy są zbulwersowani: - Każda praca dyplomowa jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego. Choć powstaje pod bezpośrednią kontrolą promotora, a ocenia ją recenzent, prawa autorskie ma jednak tylko jej autor, czyli osoba, która napisała tę pracę - mówi "Dziennikowi Bałtyckiemu" Grzegorz Kuczyński z Kancelarii Gotkowicz Kosmus Kuczyński i Partnerzy Adwokaci.
Władze uczelni przeprowadziły w tej sprawie wewnętrzne śledztwo. Co się okazało? Prace magisterskie nonszalancko wyrzucił do śmieci pracownik naukowo-dydaktyczny, który porządkował gabinet. Zbulwersowany rektor AWFiS ma nadzieję, że ten pracownik zostanie ukarany.
A może pora już skończyć z drukowaniem prac magisterskich? Przecież i tak w końcu wydruki, za które studenci zapłacili, lądują w śmietnikach. Uczone uczelniane głowy mogłyby przecież czytać prace dyplomowe na monitorach swoich komputerów, co znacznie ułatwiłoby studentom życie. Skoro już każą pisać niewiele warte licencjaty i magisterki, niech pozwolą dostarczać je mailem. Kto jest za?
23.07.2011, 15:03 | Lubię to 0
23.07.2011, 16:40 | Lubię to 0
23.07.2011, 16:48 | Lubię to 3
24.07.2011, 10:18 | Lubię to 0
24.07.2011, 15:45 | Lubię to 0
25.07.2011, 12:48 | Lubię to 0
25.07.2011, 14:56 | Lubię to 0
26.07.2011, 07:04 | Lubię to 2
28.07.2011, 10:56 | Lubię to 2
29.07.2011, 17:02 | Lubię to 0