Politechnika Wrocławska po raz kolejny ma problemy z dotrzymaniem terminów wypłat stypendiów. Efekt? W marcu studentom polibudy może zabraknąć pieniędzy na opłacenie mieszkań - donosi "Gazeta Wrocławska".

Adepci PWr nie kryją swojego niezadowolenia: "Marzec to ciężki miesiąc. Muszę albo pożyczyć od kogoś, albo jakoś zaoszczędzić na opłatę za mieszkanie. Nie powiem przecież właścicielowi, że zapłacę mu za miesiąc" - mówi dziennikowi Marta Szczur, studentka politechniki.

Dlaczego procedura rozpatrywania podań o stypendia na Politechnice Wrocławskiej trwa tak długo? Według rzecznika uczelni część wniosków zostało złożonych w ostatniej chwili. Poza tym politechnika nie ma "aż takich zasobów ludzkich", by wyrobić się ze wszystkim na czas.

Szkopuł w tym, że sesja egzaminacyjna na Politechnice Wrocławskiej trwa do połowy lutego. Żeby złożyć podanie o stypendium studenci muszą najpierw zaliczyć semestr. Dlatego przynoszą wnioski "za pięć dwunasta".

Cieszy fakt, że nie wszystkie wrocławskie uczelnie mają podobne, co politechnika, problemy. Na Uniwersytecie Przyrodniczym i Uniwersytecie Wrocławskim wszystkie wnioski stypendialne rozpatrywane są szybko i sprawnie tak, by studenci już w marcu dostali swoje pieniądze.