Gdy temperatura spada poniżej zera (najczęściej) nie mamy ochoty ruszać się z domu. Zimowe dni są jednak doskonałą okazją do urozmaicania życia seksualnego. Intymne igraszki z partnerem to o wiele lepszy sposób spędzania wolnego czasu w domu, niż ślęczenie przed telewizorem.

Ciepłolubnym kochankom polecamy seks pod prysznicem lub w wannie. Bezpieczniej będzie wybrać pierwszą opcję - figlując pod prysznicem nie zalejemy łazienki.

Prysznic jest niedocenioną seks-zabawką. To przecież źródło ciepła, wilgoci, ciśnienia i tarcia. Strumień wody idealnie nadaję się do stymulowania stref erogennych partnera. Do tego żel pod prysznic lub zwyczajne mydło i zmysłowy masaż mamy zapewniony. Seks w kabinie prysznicowej może być zabawny szczególnie wtedy, gdy spróbujemy karkołomnych pozycji seksualnych. Przed wspólną kąpielą warto położyć na dnie brodzika matę antypoślizgową, by przed ekstazą nie rozbić sobie głowy.

Dobrym sposobem na miłosną rozgrzewkę jest masaż. Warto mieć w domu olejek do masażu - nigdy bowiem nie wiadomo, kiedy się przyda.

Przed użyciem olejek rozgrzewamy w ciepłej wodzie. Do tego nastrojowa muzyka, kilka świec i koniecznie duży ręcznik. Masując partnerkę lub partnera każmy mu zamknąć oczy! Po wszystkim możemy przejść do bardziej "niegrzecznych" czynności.

I wtedy przyda się duże lustro. Seks przed zwierciadłem dostarczy nam wielu niezapomnianych wrażeń.

A później puśćmy wodze fantazji nie zapominając jednak o potrzebach partnera. Eksperymentujmy lecz nie bądźmy egoistami. I uważajmy na palące się świece, by przypadkiem nie strącić ich na ukochanego bądź ukochaną. Gorący wosk nie każdego podnieca.

Do dzieła!