Głęboki dekolt, minispódniczki i odkryte, damskie uda? Na tej uczelni nie ma miejsca na wyzywające fatałaszki. Adepci University of Buea w Kamerunie mają zakaz noszenia seksownych ubrań. Ograniczenie uderza głównie w studentki - donosi Jezebel.
Dlaczego władze uczelni wprowadziły tak restrykcyjne zasady dotyczące sposobu ubierania się? Oficjalnie chodzi o bezpieczeństwo studiujących dam. "Grzeczne" ciuchy mają chronić młode kobiety przed gwałtem.
Co warte podkreślenia uczelniany zakaz jest egzekwowany z całą stanowczością - przez uniwersytecką policję. Co wolno a czego nie wolno zakładać studentkom University of Buea?
"Sukienki studentek powinny być co najmniej do kolan. Nie mogą być przeźroczyste. Muszą dokładnie zakrywać wszystkie wrażliwe części ciała, tj. piersi, brzuch, biodra, pośladki i uda. Spodnie nie powinny być zbyt ciasne i zbyt krótkie" - te zasady spisał jeden z wykładowców uczelni.
Większość studentów twierdzi, że "grzeczny" dress code to czysta głupota choć zdarzają się i tacy, którym pomysł się podoba. Niektórzy adepci University of Buea są bowiem święcie przekonani, że wyzywająco ubrana kobieta sama prosi się o gwałt.
Ważne! Na terenie kampusu purytańskiej uczelni nie odnotowano ani jednego przypadku gwałtu, który byłby spowodowany zbyt seksownym ubraniem studentki.
20.01.2012, 01:09 | Lubię to 0
20.01.2012, 09:28 | Lubię to 7
20.01.2012, 14:13 | Lubię to 1
20.01.2012, 22:57 | Lubię to 4
21.01.2012, 02:37 | Lubię to 4
21.01.2012, 09:34 | Lubię to 0
21.01.2012, 12:32 | Lubię to 3
21.01.2012, 18:18 | Lubię to 1
21.01.2012, 19:06 | Lubię to 2
21.01.2012, 19:10 | Lubię to 1