Miejcie się na baczności! Kontrolerzy skarbowi intensywnie działają w terenie. Fiskus wysyła swoich ludzi do letnich pubów, restauracji, ogródków piwnych i dyskotek. Liczy, że w ten sposób pozyska pieniądze na załatanie dziury budżetowej - pisze za "Rzeczpospolitą" portal tvn24.pl
W ostatnich tygodniach wzmożone kontrole prowadzone są nad morzem, na Mazurach i w górach. Funkcjonariusze fiskusa nie wyróżniają się z tłumu. Mają hawajskie koszule, krótkie spodenki i okulary przeciwsłoneczne na nosach.
Na Mazurach w pierwszych trzech tygodniach lipca Urząd Kontroli Skarbowej wystawił 650 mandatów na ponad 150 tys. zł, a UKS w Gdańsku 992, uzyskując 250 tys. zł. Szczeciński fiskus w ciągu dwóch tygodni ma na swoim koncie 350 mandatów o wartości ok. 100 tys. zł - czytamy na tvn24.pl. Zebrane żniwo jest więc imponujące.
Kontrolerzy działają z zaskoczenia. Pojawiają się w najmniej oczekiwanym momencie i znienacka wyciągają legitymację. Więc jeśli macie niezałatwione sprawy ze skarbówką miejcie się na baczności. Bo zamiast na napoje wyskokowe wakacyjne pieniądze oddacie fiskusowi.
