Pod Pałacem Namiestnikowskim w Warszawie atmosfera gęstnieje z godziny na godzinę. Obrońcy krzyża, który upamiętnia ofiary smoleńskiej katastrofy lotniczej zapowiadają, że nie pozwolą go zabrać. Do obrońców dołączyli zwolennicy usunięcia krzyża.
Przy stoliku obok krzyża zbierane są podpisy popierające jego przeniesienie w inne miejsce. Petycja będzie przekazana kancelarii prezydenta.
- Jesteśmy stowarzyszeniem o lewicowych poglądach, nie związanym z żadną partią, skupiającym ok. 50 osób, głównie studentów. Postanowiliśmy zainterweniować w sprawie krzyża. Wszyscy o tym mówią, ale są bierni. Przez trzy godziny zebraliśmy ponad 1500 podpisów. Podpisują zarówno ludzie młodzi, jak i starsi - mówi Aleksander Pawłowski ze Stowarzyszenia, student socjologii, donosi METRO.
Cały czas po krzyżem zbierają się także jego obrońcy. Krzyżacy palą znicze i składają kwiaty. Nikt nie zwraca już uwagi na uświnione woskiem Krakowskie Przedmieście.
22.07.2010, 13:28 | Lubię to 0
22.07.2010, 13:50 | Lubię to 0
22.07.2010, 19:24 | Lubię to 0
22.07.2010, 20:18 | Lubię to 0
22.07.2010, 20:27 | Lubię to 0