O seksualnych możliwościach studentów krążą legendy. Według obiegowej opinii studia to najlepszy czas na spełnianie erotycznych fantazji. Okazuje się jednak, że to "spełnianie" nie wszystkim wychodzi. Podobno adepci prestiżowych uczelni są... słabi w łóżku. Mają w nosie potrzeby swoich partnerek, cechuje ich egoizm, arogancja i niczym nieuzasadniona seksualna pewność siebie. Tymczasem w trakcie okazuje się, że tak naprawdę to z ogierami mają niewiele wspólnego...
Seksualne słabości studentów obnażyła na łamach uczelnianej gazety "Yale Daily News" Maria Yagoda: "Faceci z Yale (Uniwersytet Yale - od red.) są słabi w łóżku. Naprawdę słabi" - pisze Yagoda. I dodaje: "Studentki udają orgazmy i w milczeniu tolerują okropny seks oralny". Publicystka podkreśla, że adeptki prestiżowej uczelni same są sobie winne, bo nie zwracają uwagi malowanym ogierom na ich seksualne ułomności. A udawanie orgazmów pogarsza problem. Oszukany kochanek jest bowiem święcie przekonany, że w łóżku sprawdza się doskonale.
Yagoda zwraca uwagę na to, że studentki boją się mówić o swoich seksualnych potrzebach, a facetom głupio jest o cokolwiek w łóżku pytać. A jeśli już nawet dziewczyna coś w sypialni o zachciankach wymamrocze, to przystojniak udaje, że niczego nie słyszy. Tak jest prościej. Tym samym obie strony medalu mają wobec siebie zbyt niskie oczekiwania - facet jest szczęśliwy, że "zaliczył" a dziewczyna jest dumna, że udało jej się zdobyć kolejnego przystojniaka. Co z tego, że skończył po trzech minutach. Ale on przecież jest z dobrze sytuowanej rodziny i jeździ drogim samochodem.
Autorka apeluje do studentek, aby te wprost mówiły mężczyznom o ich niedoskonałościach. Poza tym twierdzi, że generalnie amerykańska męskość jest... krucha. Podaje przykład swojej koleżanki, która postanowiła przejąć inicjatywę w łóżku. Jej partner był tak zmieszany, że "stracił erekcję i nie był w stanie działać" - odważnie pisze Yagoda. Publicystka jest święcie przekonana, że faceci z Yale są tak delikatni, że gdyby wszystkie partnerki zaczęły im mówić o swoich seksualnych fantazjach, panowie w ogóle straciliby ochotę na seks.
Co ciekawe według dziennikarki "Yale Daily News" lepiej w ogóle się nie kochać, niż uprawiać beznadziejny seks.
A jak jest z seksualnym temperamentem polskich studentów? Zdania na ten temat są podzielone. Według wybitnego seksuologa prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza adeptów polskich uczelni można podzielić na dwie grupy: na studentów wyzwolonych, którzy prześcigają się w liczbie "zaliczonych" partnerek bądź partnerów i na konserwatywnych, dla których życie seksualne rozpocznie dopiero po ślubie. Zakładamy, że ci drudzy są w zdecydowanej mniejszości.
Najczęściej kochają się adepci kierunków technicznych. Niestety robią to zazwyczaj z nudów i po pijanemu. Co innego studenci medycyny - dla nich liczą się przede wszystkim emocje a orgazmy są dopiero na drugim miejscu. Najbardziej wyzwoleni są adepci uniwersytetów - mają prawdziwego bzika na punkcie seksualnych eksperymentów, dla zabawy lubią też czasem kochać się z osobami tej samej płci. Kiedyś przecież trzeba spróbować by wiedzieć, jak to jest.
Według obliczeń prof. Zbigniewa Izdebskiego, seksuologa, statystyczny polski student uprawia seks średnio 126 razy w ciągu roku i jest niezwykle usatysfakcjonowany ze swojego życia intymnego. Z tego prosty wniosek, że przeciętny student kocha się średnio co trzy dni. Dla przypomnienia dodajmy, że statystyczny Polak szczytuje co najmniej raz w tygodniu zaś 68 proc. naszych rodaków jest zadowolonych ze swojego życia seksualnego. Wszyscy jesteśmy ogierami? Chyba nie, bo średnio stosunek zajmuje nam 13 minut.
Jakie są największe seksualne błędy studentów? Szybki finał, egoizm, brak czułości po seksie, brak higieny, wymuszanie - to tylko niektóre z nich. Jak się zapewne domyślacie mistrzami łóżkowych potknięć są głównie panowie.
Czy studenci są prawdziwymi ogierami? A może są słabi w łóżku, bo brak im doświadczenia? Oceńcie i przytoczcie argumenty.

30.01.2012, 00:07 | Lubię to 7
30.01.2012, 00:10 | Lubię to 8
30.01.2012, 00:20 | Lubię to 6
30.01.2012, 00:26 | Lubię to 8
30.01.2012, 00:28 | Lubię to 22
30.01.2012, 00:33 | Lubię to 2
30.01.2012, 01:02 | Lubię to 21
30.01.2012, 06:59 | Lubię to 26
30.01.2012, 07:02 | Lubię to 4
30.01.2012, 08:25 | Lubię to 52