23-letni student z Trójmiasta jest doradcą w gabinecie politycznym pani minister Ewy Kopacz. Brzmi jak dowcip? Anegdota? Kpina? A jednak to prawda. Szymon Moś zarabia na państwowym garnuszku 4 tysiące. To jego pierwszy etat.
Wcześniej student współpracował w ramach umowy-zlecenia z posłem Sławomirem Nowakiem. Ma student wejścia do Platformy Obywatelskiej.
Oprócz doradzania urzędnikom państwowym Szymon Moś intensywnie udziela się w Internecie. Bloguje, tweetuje, można go znaleźć na Facebooku. Ostatnio na jednym z forów pochwalił się Polakom, że pluje kolegom do piwa. Jak to możliwe, że taki "fachowiec" doradza minister zdrowia?
Możliwe. Szymon Moś jest merytorycznie przygotowany do pełnienia swojej funkcji - tłumaczą się oficjele z resortu zdrowia i ma bogate doświadczenie. Ewie Kopacz gratulujemy doradcy a studentowi pracy. I czekamy na reformy.

