Tego dnia 25-letni student z Tomaszowa Mazowieckiego Robert Frycz długo nie zapomni. 18 maja do jego domu wkroczyli funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Powód? Rzekome zniesławienie prezydenta Bronisława Komorowskiego na stronie internetowej AntyKomor.pl, prowadzonej przez Roberta Frycza.

- Śpię sobie i nagle słyszę, że ktoś puka do drzwi. Otworzył ojciec. Potwierdził, że jestem w mieszkaniu i wpuścił jednego z funkcjonariuszy ABW do domu. Nie spodziewałem się - opowiada serwisowi TVN24 namierzony przez służby student. - Funkcjonariusz mnie obudził, przedstawił się i wylegitymował. Pokazał mi pismo od prokuratury z Tomaszowa, z którego wynikało, że jest prowadzone śledztwo ws. publicznego znieważenia prezydenta Bronisława Komorowskiego - dodaje.

Internetowy serwis działał od 7 miesięcy. Po interwencji ABW Robert Frycz zamknął stronę.

"Nie chcę polemizować z czyjąś subiektywną opinią - dla jednych AntyKomor.pl był miejscem godnym pożałowania, siedzibą zła i kto wie czego jeszcze a dla drugich pozycją, która działała na podobnej zasadzie jak te, które "ironizowały" (delikatnie mówiąc) na temat świętej pamięci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Pana Jarosława Kaczyńskiego i która to pokazywała w satyrycznym świetle poczynania obecnej głowy państwa oraz jej (jego) współpracowników. Serwis był także miejscem, w którym każdy, bez względu na poglądy, mógł wyrazić swoje zdanie - oczywiście dbaliśmy o to, by nikt nie przesadzał, dzięki czemu AntyKomor nie przypominał szamba, ponadto zamieszczane na łamach strony materiały (w szczególności chodzi o zdjęcia oraz gry) były tworzone tak, by nie wywoływały niesmaku u oglądającego (chociaż to zależy od subiektywnej opinii każdego z odwiedzających)" - czytamy na zamkniętej stronie http://antykomor.pl/ .

"Działania podjęte przez "aparat państwowy" mają charakter cenzury politycznej, ogranicza wolność słowa a także, co najważniejsze, ogranicza prawo obywatela do nieskrępowanego wyrażania poglądów politycznych oraz ogranicza debatę publiczną, której ktoś się chyba boi. Forma serwisu AntyKomor.pl nie była znieważająca, nie zawierała nieprawdziwych informacji a jedynie te, które pojawiały się w ogólnodostępnych portalach informacyjnych oraz blogach użytkowników prywatnych. Ponadto cenzura prewencyjna oraz licencjonowanie prasy, to charakterystyczne metody kontroli mediów w systemie autorytarnym!" - konstatuje student.

Funkcjonariusze ABW zabezpieczyli w mieszkaniu studenta komputer, dyski twarde i wszystkie nośniki pamięci. Za zniesławienie prezydenta grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności. Sprawę bada prokuratura w Tomaszowie Mazowieckim.