Rzecznik praw absolwenta Bartłomiej Banaszak nie pozostawia złudzeń. W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" podkreśla, że świeżo upieczeni absolwenci polskich uczelni nie mają dostatecznych umiejętności, by znaleźć wymarzoną pracę. I nie chodzi wcale o encyklopedyczną wiedzę, lecz o umiejętności miękkie - dzięki którym młodzi ludzie będą w stanie skutecznie realizować postawione sobie cele.
Dziś aż 200 tysięcy polskich absolwentów pozostaje bez pracy. Wyższe wykształcenie już dawno przestało chronić przed bezrobociem:
"W Polsce wciąż trzeba mieć papier, który ponoć ma otworzyć drogę do kariery, mimo że czasem dyplom nie jest do niczego potrzebny" - mówi w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Bartłomiej Banaszak.
I dodaje: "Moim zdaniem trzeba postawić na kształcenie tzw. umiejętności kluczowych, a to wymaga odejścia od siermiężnych metod nauczania typu masowe wykłady, gdzie profesor czyta z kartek. Dziś rynek pracy promuje kreatywność, umiejętność pracy w grupie, innowacyjność, przedsiębiorczość. I tych umiejętności powinniśmy uczyć się na studiach, niezależnie od kierunku. I poniekąd nowelizacja prawa o szkolnictwie wyższym obliguje do tego uczelnie".
Przypomnijmy, iż nowe przepisy nałożyły na uczelnie obowiązek monitorowania losów zawodowych absolwentów. Ma to pomóc w dostosowywaniu oferty edukacyjnej do potrzeb rynku pracy. Czy pomoże? Przekonamy się za kilka lat.
11.01.2012, 23:09 | Lubię to 6
12.01.2012, 08:49 | Lubię to 3
12.01.2012, 17:07 | Lubię to 2
13.01.2012, 15:27 | Lubię to 1
13.01.2012, 15:31 | Lubię to 1
13.01.2012, 18:19 | Lubię to 2
13.01.2012, 22:10 | Lubię to 0
14.01.2012, 09:33 | Lubię to 0