Polskie szkolnictwo wyższe leży i kwiczy. Każdego roku wielu świeżo upieczonych absolwentów przegrywa w zderzeniu z rynkiem pracy. Młodzi ludzie przekonują się, że ich piękne dyplomy, kursy, przyznane stypendia, Erasmusy i, coraz częściej, doktoraty nie robią na potencjalnych pracodawcach najmniejszego wrażenia. Dziś bowiem liczy się przede wszystkim wiedza praktyczna, a nie teoretyczne bajeczki namiętnie wkuwane przez cały okres studiów.
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego już 200 tys. osób z wyższym wykształceniem nie ma pracy - podkreśla serwis WP.PL. I wszystko wskazuje na to, że bezrobotnych z dyplomem magistra będzie coraz więcej. Powód? Niedopasowanie szkolnictwa wyższego do potrzeb rynku pracy. Mądre uniwersyteckie głowy nie pojmują, że mamy nadprodukcję psychologów, dziennikarzy, prawników, politologów czy znawców stosunków międzynarodowych. Dla uczelni liczy się bowiem kasa, która albo płynie za studentami - w przypadku szkół publicznych, albo jest wpłacana przez nich samych - w przypadku uczelni prywatnych.
"Polskie uczelnie są w światowej III lidze" - taką odważną tezę postawił w rozmowie z WP.PL dr Dominik Antonowicz, socjolog z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Co istotne nasze szkoły wyższe grają w tej samej lidze razem z uczelniami czeskimi i węgierskimi. Powód? "Po pierwsze są to kraje na dorobku, w których nakłady na badania naukowe są relatywnie małe w stosunku na przykład do krajów Europy Zachodniej. Po drugie, w naszej części Europy proces umasowienia kształcenia na poziomie wyższym rozpoczął się w połowie lat 90. i uczelnie warszawskie, praskie czy budapesztańskie od jakiś 15 lat przede wszystkim zajmują się kształceniem i nadrabianiem zaległości edukacyjnych w swoich krajach" - wyjaśnił na łamach WP.PL Antonowicz.
Z opinią socjologa nie można się nie zgodzić. Dość przytoczyć najnowszy ranking najlepszych uniwersytetów świata, przygotowany przez brytyjską firmę Times Higher Education we współpracy z Thomson Reuters. W zestawieniu 400 najlepszych uczelni prym wiodą uniwersytety amerykańskie i brytyjskie. Spośród polskich uniwerków najwyżej uplasowały się Uniwersytet Jagielloński - na 318. miejscu i Uniwersytet Warszawski - miejsce 348. A to nie napawa optymizmem http://www.uniface.pl/Najlepsze… .
Co zrobić, by polskie uczelnie znalazły się w czołówce najlepszych szkół wyższych? Należy przede wszystkim zwiększyć środki przeznaczone na badania naukowe. Warto jednak w tym miejscu podkreślić, że za naukę na topowych uniwersytetach się płaci. W Polsce studia na publicznych uczelniach są bezpłatne. I być może dlatego wypadają one w światowych rankingach tak fatalnie.
Antonowicz twierdzi nadto, że należy bezwzględnie zmienić system zarządzania polskimi uczelniami. No i podwyższyć pensje pracowników uczelni.
Tylko skąd wziąć na to wszystko pieniądze? Z kieszeni studentów i ich rodziców - taka odpowiedź jest najbardziej logiczna. Prawdopodobnie kiedyś nadejdzie taki dzień, w którym za naukę na państwowych uniwerkach i polibudach trzeba będzie zapłacić. Zmniejszy się wtedy liczba studentów lecz wzrośnie poziom kształcenia. Lepiej jest bowiem kształcić mniej osób, a skutecznie, niż rokrocznie produkować tłumy bezrobotnych magistrów z wysoką średnią, którzy później wychodzą na ulicę żądając prawa do godnej pracy i godziwej płacy. A to socjalizm w najczystszej postaci.
Pracodawcy nie ugną się bowiem pod żądaniami studentów. Żadna siła nie zmusi ich do zatrudniania nieprzydatnych pracowników. Nie pomogą żadne kampanie informacyjne, na które marnotrawione są unijne pieniądze. Studenci muszą w końcu zrozumieć, że liczą się praktyczne umiejętności, nie regułki wykute na blachę. I przestać się podniecać własną wiedzą. Ten, kto doskonale robi to, co kocha, zawsze znajdzie zatrudnienie.
Bez względu na pozycje polskich uczelni w światowych rankingach studiowanie i tak się opłaca. Warto jednak mądrze wybrać kierunek studiów.

07.11.2011, 00:06 | Lubię to 22
07.11.2011, 00:09 | Lubię to 22
07.11.2011, 00:11 | Lubię to 63
07.11.2011, 00:34 | Lubię to 29
07.11.2011, 00:41 | Lubię to 19
07.11.2011, 01:09 | Lubię to 23
07.11.2011, 02:03 | Lubię to 11
07.11.2011, 03:55 | Lubię to 83
07.11.2011, 05:10 | Lubię to 8
07.11.2011, 06:42 | Lubię to 34