Letni czas sprzyja nawiązywaniu przelotnych romansów. Zmęczeni nauką studenci (i nie tylko studenci) tuż po zakończeniu roku akademickiego pakują walizki i ruszają na miłosne podboje. Pewnie, że nie wszyscy szukają na wakacjach przygodnego seksu. Ci zakochani nie muszą na nikogo polować, bo mają siebie. Chociaż w trakcie urlopu niejednemu zakochanemu i niejednej zakochanej przychodzą do głowy świńskie myśli.
Niektórzy twierdzą, że wyjazdowy seks jest najlepszy. Wśród roznegliżowanych na plaży dziewczyn trudno bowiem myśleć o czymś innym, niż o seksie. W internecie można się natknąć na poradniki, jak nie zmarnować wakacyjnej szansy na erotyczne doznania, np. tu: http://facet.interia.pl/seks/ne… . (Seks)perci radzą mężczyznom, by ci na urlopie mieli zawsze przygotowany plan podrywu i nie marnowali swojej szansy na intymne igraszki.
Często te porady pachną tandetą. Eksperci każą mężczyznom komplementować dopiero co poznane dziewczyny, nadto faceci mają być troskliwi, w żadnym wypadku nie powinni szpanować kasą i opowiadać tandetnych historyjek.
Te wszystkie poradniki wakacyjnego flirtu skierowane są zazwyczaj do mężczyzn, bo to oni mają walczyć o względy rozanielonych słońcem dam. Kobiety mają ułatwione zadanie, szczególnie te uznawane za atrakcyjne. Na pstryknięcie palcem mogą mieć każdego, zresztą niektóre wyzwolone przedstawicielki płci pięknej jeżdżą na samotne urlopy tylko po to, by polować na namiętnych, jednorazowych kochanków.
Wakacje są też świetną okazją na przeżycie swojego pierwszego razu. Dopiero co zakończył się rok szkolny, a gazety już pieją o seksualnym nabuzowaniu nastolatków, którzy podczas obozów i kolonii (jeździ ktoś jeszcze na kolonie?) coraz częściej decydują się na inicjację seksualną. Zgadnijcie, kto odpowiada za taki stan rzeczy? Oczywiście, że media, mówi na łamach "Gazety Wyborczej" profesor Zbigniew Izdebski, seksuolog z Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Zielonogórskiego: "Telewizja nieustannie pokazuje erotykę. Nawet reklama samochodu nie może się obejść bez tego, żeby na koniec pokazać półnagą kobietę. Jeśli więc twórcom reklamówek wszystko kojarzy się z seksem, to jak się dziwić oglądającym te reklamówki czternastolatkom?" - pyta retorycznie Izdebski http://edukacja.gazeta.pl/eduka…
.
Ale tak naprawdę to nie ma o co kruszyć kopii. Słońce przygrzewa, hormony szaleją, czas nicnierobienia skłania do seksu. Wszystko należy jednak robić z głową, by po powrocie z wakacyjnych szaleństw nie żałować swoich decyzji. O środkach antykoncepcyjnych nie będziemy Wam prawić kazań, bo jesteście dorośli. Chyba, że nie lubicie wakacyjnego seksu i uprawiacie go tylko z miłości?
14.07.2011, 15:51 | Lubię to 8
14.07.2011, 19:25 | Lubię to 9
15.07.2011, 09:07 | Lubię to 0
15.07.2011, 10:24 | Lubię to 4
15.07.2011, 10:39 | Lubię to 1
15.07.2011, 12:04 | Lubię to 3
15.07.2011, 12:25 | Lubię to 10
15.07.2011, 12:36 | Lubię to 0
15.07.2011, 13:26 | Lubię to 2
15.07.2011, 14:15 | Lubię to 0