Nie ma zmiłuj. Zakochani studenci Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy mogą zapomnieć o wspólnym pokoju w akademiku... dopóki nie wezmą ślubu. Lub nie okażą zaświadczenia z Urzędu Stanu Cywilnego, że ślub niebawem się odbędzie.

"Takie obowiązują u nas procedury" - mówi "Gazecie Pomorskiej" dr Wojciech Chmara, rzecznik prasowy UPT w Bydgoszczy. "Jeśli chodzi o zameldowanie w domach studenckich w pokojach dwuosobowych to pierwszeństwo mają małżeństwa i narzeczeństwa. Muszą złożyć odpowiedni wniosek do prorektora ds. studenckich" - tłumaczy rzecznik.

Nie może to być jednak byle jaki wniosek. Do podania należy dołączyć akt ślubu, dokument potwierdzający wyznaczenie daty złożenia przysięgi małżeńskiej w Urzędzie Stanu Cywilnego lub zaświadczenie od księdza, że para dała na zapowiedzi!

Okazuje się jednak, że obowiązujące na bydgoskiej uczelni przepisy nie są po to, by utrudnić studentom życie. Tak naprawdę to Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy dba o własne interesy i... wspiera długoletnie związki: "Chcemy zabezpieczyć się przed sytuacjami, w której pary wynajmują wspólny pokój, a po dwóch miesiącach go opuszczają, bo przestają być parą" - dodaje Chmara.

Zakochanym parom pozostaje kombinowanie zaświadczeń bądź wynajem wspólnego pokoju na stancji. Jednak i tu trzeba uważać, by właściciel mieszkania nie okazał się po jakimś czasie obrońcą moralności...