O 5 lat skróci się okres aktywności zawodowej wykładowców akademickich. Znowelizowana ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym, która wejdzie w życie od nowego roku akademickiego, nakłada na uczelnie publiczne obowiązek rozwiązania stosunku pracy z wykładowcami, którzy ukończą 65. rok życia.

Nowe przepisy nie obejmą pracowników z tytułem profesora zatrudnionych na stanowisku profesorskim - podkreśla "Dziennik Gazeta Prawna". Dziś wykładowcy zatrudnieni na etacie na czas nieokreślony mogą kontynuować pracę do 70. roku życia.

Nadto od 1 października nauczyciele akademiccy zatrudnieni na uczelniach będą mogli pracować tylko na jednym dodatkowym etacie. Dla chcących dorobić profesorów ustawodawca pozostawił jednak furtkę - będą oni mogli bez limitu pracować w kilku szkołach wyższych na podstawie umowy zlecenia bądź umowy o dzieło. Najbardziej straci na tym Zakład Ubezpieczeń Społecznych, a wykładowcy i tak wyjdą na swoje.

Czy nowe rozwiązania polepszą jakość kształcenia na uczelniach publicznych? Jak oceniacie?