Jakie studia skończyć, by nie żałować? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi tym bardziej, że kierunki, "które jeszcze pięć lat temu dawały zatrudnienie, takie jak zarządzanie i marketing, dzisiaj kształcą ludzi, którzy mają poważne problemy ze znalezieniem pracy" - informuje na swoich stronach Polskie Radio. Dziś liczą się przede wszystkim prorynkowe myślenie i nowoczesny system edukacji. A w Polsce do nowoczesności nam bardzo daleko.
W rozmowie z radiową Jedynką Paweł Dobrowolski, prezes Forum Obywatelskiego Rozwoju twierdzi, że w Polsce zbyt wcześnie wybieramy kierunek studiów:
"Młoda 17-, 18-letnia osoba wcale nie musi mieć przekonania i wiedzy o tym, jaki kierunek będzie dla niej dobry. Dopiero w otoczeniu uniwersyteckim, patrząc na wybory innych ludzi, zbierając informacje, może na późniejszym etapie podjąć decyzję".
Nad Wisłą trzeba się się od razu zadeklarować. Jeśli w trakcie nauki student zmieni zdanie, musi zrezygnować z danego kierunku i ponownie starać się o przyjęcie na (inne, wymarzone) studia.
Ekspert podkreśla, że prorynkowo przy wyborze zawodu myśli się w tych krajach, w których młodzi ludzi sami mogą decydować o swojej edukacji: uczniowie - wybierać przedmioty, studenci - określać kierunki nauczania. Im bardziej państwo ingeruje w rynek pracy, tym gorzej dla potencjalnych pracowników.
W Polsce to rząd i uczelnie wiedzą najlepiej, co powinno się studiować. I tak rokrocznie szkoły wyższe wypuszczają tysiące bezrobotnych prawników, dziennikarzy, politologów, psychologów czy filozofów. Ludzi, którym przez lata studiów wmawia się, że będą elitą intelektualną. Po ich ukończeniu okazuje się, że co prawda są elitą, ale bezrobotną.

10.12.2011, 10:22 | Lubię to 2
10.12.2011, 10:28 | Lubię to 0
10.12.2011, 11:34 | Lubię to 2
10.12.2011, 15:31 | Lubię to 3
10.12.2011, 16:17 | Lubię to 5
10.12.2011, 19:08 | Lubię to 0
11.12.2011, 12:24 | Lubię to 1
12.12.2011, 17:55 | Lubię to 6
12.12.2011, 18:00 | Lubię to 4
12.12.2011, 22:18 | Lubię to 0