Gośćw siemiatyczach podlaskie jest firma sprzedajaca jaja zatrudnia w 90 procentach stazystow a szef wozi sie mercem norma jego zona pracuje w powiatowyn urzedzie pracy dlaczego nikt sie za to nie wezmie nikogo nie zatrudniaja bo maja zmuszonych… Pokaż więcejw siemiatyczach podlaskie jest firma sprzedajaca jaja zatrudnia w 90 procentach stazystow a szef wozi sie mercem norma jego zona pracuje w powiatowyn urzedzie pracy dlaczego nikt sie za to nie wezmie nikogo nie zatrudniaja bo maja zmuszonych brzez brak pracy stazystow
Gośćw niektórych zakładach stażyści traktowani są jak normalny pracownik, wykonuja całą pracę ale....za darmo, każdy liczy że może w ten sposób uda mu się pokazać i dostanie umowę ale to tylko złudne pragnienia, u nas… Pokaż więcejw niektórych zakładach stażyści traktowani są jak normalny pracownik, wykonuja całą pracę ale....za darmo, każdy liczy że może w ten sposób uda mu się pokazać i dostanie umowę ale to tylko złudne pragnienia, u nas w zakładzie tez jest taka praktyka,szefowie maja wysokie premie a stazysci pracuja jak murzyny za darmo
siggaSzanowna pani Bochniarz twierdzi, że to stażyści są dla firm obciążeniem - hahahahaha, dobre! Skoro dla firm stażyści to dla firm taki problem to dlaczego zamiast zatrudnić tego, który się sprawdził bierze się kolejnego?… Pokaż więcejSzanowna pani Bochniarz twierdzi, że to stażyści są dla firm obciążeniem - hahahahaha, dobre! Skoro dla firm stażyści to dla firm taki problem to dlaczego zamiast zatrudnić tego, który się sprawdził bierze się kolejnego? Odpowiedź jest bardzo prosta, pani Bochniarz - bo firmom się to płaca i proszę się nie ośmieszać tym, że jakakolwiek firma zrobiłaby dla kogokolwiek cokolwiek za darmo i charytatywnie, bo to świadczy tylko o tym, że żyje pani w swoim świcie oderwanym od rzeczywistości! Proszę się przejść do jakiejkolwiek firmy i zobaczyć, czy naprawdę stażysta to takie "obciążenie finansowe", gdy pracuje normalnie tak jak pracownik i nic od "pracodawcy" nie dostaje. I proszę mi wytłumaczyć pani teorię o tym rzekomym obciążeniu finansowym, bo słowo daję, że nie rozumiem jej - jakim cudem darmowa siła robocza może być obciążeniem? W takim razie niech po tych stażach zatrudniają do jasnej anielki zamiast wykorzystywać co 3 miesiące następnego. Takie to trudne?
GośćNie ma nic za darmo, więc powinni wycofać darmowe staże i praktyki. To tylko szukanie jelenia do pracy za darmo. Nie ma to jak mieć "białego murzyna" do pracy za free. Jak kilku stażystów jeden po drugim przyjdzie, to… Pokaż więcejNie ma nic za darmo, więc powinni wycofać darmowe staże i praktyki. To tylko szukanie jelenia do pracy za darmo. Nie ma to jak mieć "białego murzyna" do pracy za free. Jak kilku stażystów jeden po drugim przyjdzie, to mają w zasadzie cały czas pracownika do czarnej roboty za darmo( nie pracownika - jelenia)
Gośćmam pytanie jeżeli w naszej ludowej polsce nadal najwięcej jest stażystów w urzędach to kto będzie płacił-my!!! podatnicy. a nie powinno byś to brane z kieszeni urzędników skoro chcą szkolić swoich następców?lub… Pokaż więcejmam pytanie jeżeli w naszej ludowej polsce nadal najwięcej jest stażystów w urzędach to kto będzie płacił-my!!! podatnicy. a nie powinno byś to brane z kieszeni urzędników skoro chcą szkolić swoich następców?lub zmniejszyć liczbę urzedasów i wyszkolić urzędników a nie leniwych cwaniaków.co do firm prywatnych - ja nie zatrudnię nigdy stażysty który nie ma żadnego przygotowania a na dodatek muszę wyznaczyć pracownika do pilnowania tego osobnika. moi pracownicy zaczynaja od najniższego szczebla i awansuja stopniowo a nie będe przyjmował debili świeżo po studiach gdzie żaden z nich nie potrafi wiedzy teoretycznej przenieść w realia aby wytworzyć jakis zysk dla firmy.
GośćZ jednej strony faktycznie stażysta moze nie być pełnowartosciowym pracownikiem, z drugiej ejdnak strony nikt mu nie da zadań, których zawalenie mogłoby wygenerowac kolosalne straty. Tak więc stażysta robi "drobiazgi"… Pokaż więcejZ jednej strony faktycznie stażysta moze nie być pełnowartosciowym pracownikiem, z drugiej ejdnak strony nikt mu nie da zadań, których zawalenie mogłoby wygenerowac kolosalne straty. Tak więc stażysta robi "drobiazgi" i ogólnie "pomaga". Nie "wypracowuje tyle co pełnoprawny pracownik, ale cos wypracowuje. Dlatego optymalnym rozwiązaniem byłaby likwidacja bezpłatnych staży i ustalenie, ze : staż może trwać do 3 miesięcy, w pierwszym minimalne wynagrodzenie stażysty wynosi 25% lub 33% minimalnej krajowej, w drugim 50 lub 66% w tzrecim 75% lub 100%. jasne, ze pracodawca może brac na meisieczny staz tylko i płacić grosze, ale 300zł w ręce a robienie meisiąc za darmo to ejdnak jest "drobna" różnuica, a prezesi nie pójda na ulice od tego;)
Gość
w kraju cywilizowanym jakim sa Niemcy nawet uczen zwyklej zawodowki dostaje wynagrodzenien i to nie male,a w Polsce jak zwykle biale niewolnictwo!jak dlugo ludzie sie beda na to godzic?
Gość
tylko ze praktyka powinna cos wnosić , stad nazwa praktyka ... byłem na praktykach i powiem CI ze przez 6 tygodni nie nauczyłem sie zupełnie nic ... zwyczajna strata czasu dla jakiegos swistka o odbyciu praktyk ...
22.01.2012, 23:55 | Lubię to 1
23.01.2012, 00:49 | Lubię to 0
23.01.2012, 13:15 | Lubię to 4
23.01.2012, 13:43 | Lubię to 0
23.01.2012, 14:13 | Lubię to 0
23.01.2012, 15:26 | Lubię to 1
23.01.2012, 17:23 | Lubię to 1
23.01.2012, 21:31 | Lubię to 0
23.01.2012, 22:57 | Lubię to 0
24.01.2012, 10:00 | Lubię to 0
24.01.2012, 14:40 | Lubię to 0
27.01.2012, 12:49 | Lubię to 0
29.01.2012, 15:22 | Lubię to 0